sobota, 5 lutego 2011

idzie wiosna









Jak się pozbyć śladu po flamastrze na jej twarzy?
Aceton nie działa... a jak widać meke-up nie dodaje jej uroku.

11 komentarzy:

  1. ale ma fajowskie okulary!

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja droga Twoja lalka to nie jest Flower Fun, oczy powinny być niebiesko fioletowe, i na dole oka powinna mieć dwie rzęsy. Twoja ma podobne tylko kolczyki.
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem w takim razie co to za franca;) bo bardzo podobna- włosy tez miała wcześniej takie jak tamta ze grzywka i reszta troszkę podkręcona.
    A co z problemem flamastra???

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego zabiegu nie podpowiem, ale chyba będzie trudno :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Wypróbuj maść na pryszcze "beznacne" :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak flamaster jest stary lub już się rozlał po plastiku - NICZYM go nie usuniesz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi się kojarzy z Barbie Pretty hearts z '96, ale nie jestem pewna...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mozna sprobowac maslem, ale potrzeba do tego cierpliwosci. Na wlasne oczy sprawdzilam ze dziala, ale nie zawsze!
    Maslo musi byc prawdziwe, zadne tam roslinne ani produkt maslo-podobny. Smarujesz dosyc grubo tam gdzie jest flamaster, tak aby caly byl zakryty, to znaczy chlapnac tam tym maslem bez oszczedzania. Zostawic na doslownie kilka dni. Jak maslo zrobi sie zolte albo sie stopi nalezy zetrzec i sprawdzic rezultat. Jezeli flamaster wyglada bardziej blado niz byl w oryginale, to ponowic zabieg, az do skutku. Czasami zabiera to 2 tygodnie, czasami tylko kilka dni! Powodzenia, daj znac czy sie udalo!
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo, podobny mam problem przed sobą(jedzie do mnie upaćkana lala), jeśli wypróbujesz sposób maślany, to daj znać.
    A przy okazji zapraszam po wyróżnienie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja lalka Peaches and Cream Barbie już się nie pozbyła flamastra, bo stało się tak jak opisała Loreen - rozlał się po plastiku.
    Zapraszam po wyróżnienie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki za wyróżnienia za humor;) Mam go zawsze dużo i w stylu ironicznym ale cierpię na pedantyczny brak czasu. Praca, praca...never ending story:)
    Ale aż mnie kusi żeby zrobić scenkę z dzisiejszych opowieści z krypty w tramwaju;)I la masakra z porannych pociągów.
    W weekend postaram się nadrobić.
    Dzięki za zakupy w all. Sprzedaż nadal aktualna. Jak Ktoś na coś choruje to niech śmiało pyta i poda swoją cenę, bo jak już wiecie nie zawsze potem wyjdzie;)

    alessandra184@o2.pl

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz będzie widoczny po akceptacji.
Your comment will be visible after check.